Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 204 276 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

miłość

środa, 23 lutego 2011 14:55

każdy kogoś kocha

jak wielką miłość mamy do naszych mam, mężów. innych bliskich ludzi nigdy nie będzie się równać z miłościa matki do dziecka...

dziecka wyczekanego, chcianego, pierwszego...

ostatnio ogarneło mnie taka czułość, miłość do mojej Kruszynki, ze aż sie popłakałam...

mogłabym zabic jesli ktoś chciałby skrzywdzic moje dziecko. mam wrażenie ze mogłabym zebami zyrwac tetnicę szyjną, riozszarpac, wydrapać oczy...

Kruszynce mojej chciałabym dać absolutnie wszystko, szansę na lepsze jutro, wszystkie gwiazdki z nieba...

pokazać jej cały świat, nauczyc ją  wszystkiego...

nie ma takiej drugiej miłości, wypelnia mnie cała, tesknie za nia ja śpi, widzę ją w kazdym dziecku, bolą mnie jej łzy, myslę o niej idac ulicą, robiąc zakupy , myslac o przyszłości...

gdyby nie Ona to nie chciałoby mi się walczyć...

o lepsze jutro...

dla niej wstaje rano...

jest moim calym zyciem...

czy to dziwne, jakas obsesja?

może... pewnie minie...

ale zyczę kazdej kobiecie zaznania takiej miłości, doskonałej... bezwarunkowej... bezgranicznej...

 


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (14) | dodaj komentarz

nowy roczek...

wtorek, 01 lutego 2011 14:06

Zaczął sie tradycyjnie od infekcji...Młoda kszle i ma katar... okropny, duszący, zatykający, fuuuj...

i nic znajomy zestaw leków... i byle do wiosny...

 

A z nowosci to powtarza słowa.. kot, tu tam, tatuś, dziadza.. i Baj-baj...

oglądmy bajki z racji uwieznienia w domu, ale tylko po angielsku, uważam ze ma to wiecej pożytku... zawsze coś zostanie w tej małej głowie...

lepimy z plasteliny, głównie ja kulki i węża...

kolorujemy obrazki, mazu mazu, szybko ale jednak...

najbardziej lubi jednak czytanie ksiażek... tu moze siedzieć długo i fajnie słucha...

umie pokazać zwierzątka... pociąg, auto, ludzi jak tanczą, uwielbia kopciuszka, bo ma bzika na punkcie butów (:

moze je zdejmowac i wkładac godzinami, uwielbia je ogladac itp...

 ubiera wszystkie lale w buty.. sprawdza czy my mamy kapcie na nogach jak nie to nam zakłada...

mówi bu...

 

 

 

i już mówi jak robi krowa, kot , kura kaczka... (ko-ko - to jej ulubione)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

przed świątecznie...

czwartek, 16 grudnia 2010 14:16

coraz blizej swięta...

u nas już ozdoby świąteczne od 6.gr są...

uwielbiam czekac na święta...

 

a teraz jak jest Młoda ma to dodatkowy urok, jej usmiechu, fascynacji i odkrywania wszystkiego...

 

u nas spokój... wreszcie nie chorujemy...

nawet udalo się wyjść na sanki... choć na krótko...

chodzimy dokarmiać kotów gromadę...

 

Młoda (15m) jest corazbardziej samodzielna, sama je.. najchetniej deserki (:

pomaga w sprzątaniu, ma swoją szczotkę do zamiatania...

 

uwielbia wchodzic tak gdzie jest ciasno... wszystkie koszyki, miski, szczelinki są jej...

 

Życzymy wszystkim wesołych świat...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

CHOROWITKA

czwartek, 25 listopada 2010 13:37

mamy za sobą 3 antybiotyki i siedzimy w domu generalnie...

chodzimy do lekarzy pasjami, mamy na kącie 4 laryngologów, alergologa, raz w tygodniu pediatrę, badanie sluchu audiometryczne, 4 pobrania krwi, i innych wydzielin... a w planach gastrologa, w zawieszeniu badanie refluksu i drenaz uszu, i wyciecie 3 migdałka....

i to wszystko przez 2 miesiace...

szkoda gadać...

 

czasem jak jest lepiej to chodzimy na zajecia z tańca i spiewańca, które Ania uwielbia...

nie lubi tylko jednego dziecka- Janusza, najstarszy, agresywny, zaenergiczny i co najgorsze przewraca dzieci... Młoda już walneła głową w podłogę w trakcie tego spotkania z Nim, przy drugim mocno wczepiła sie w jego wlosy... wiem nie mozna tak robic ale w skrytości ducha "dobrze mu tak"

 

byłysmy też na dniu pluszowego misia , choć Bąk jeszcze nie wykleja , nie szyje , i nie bawi sie zespołowo to zawsze jest to dobra okazja do spotkania dzieci...

a i lepiłaysmy na warsztatach kota z płatkwo kukurydzianych,,, Młoda głownie je zjadała...

 

to tak w duużym streszczeniu ostatnie nasze tygodnie...

głownie siedzimy w domu i dobijamy sie od ściany do ściany... (:

 


Podziel się
oceń
0
0
Tagi: chora, zabawa, dom

komentarze (17) | dodaj komentarz

gosposia

środa, 13 października 2010 12:41
Ania zaczeła nasladowac to co robię w kuchni, czy wobec niej, wynikiem tego są nowe zabawy w gotowanie i karmienie lalek, misi i mamy (:







uroczo przy tym mruczy i gaduży...


pomaga tez dzielnie przy przygotowaniach posilków, nosi talerze, łyżki na stół...
choć z lekką obawą patrze jak chwieljnym krokiem niesie te szklane cacka... (:
puki co nie ma strat....




niestety od 4 tygodni chorujemy, wlasnie torturujemy ją  drugim antybiotykiem, kroplami do uszu ( zapalenie )i nosa, - sceny tylko dla tych o mocnych nerwach.... jest krzyk, łzy, walenie nogami i rekami, - kto nie próbował odsysyać kataru sobie samemu ten nie wie co dziecko czuje... ja spróbowałam okropne uczucie duszenia....
i to w imie dobra dziecka... ha ha



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

autobus

czwartek, 16 września 2010 13:48
pierwsza wyprawa autobusem za nami...

wpierw Ania musiała usiąść na wszystkich fotelach...
pózniej wejśc jednym wejściem a wyjść drugim...
zapoznać sie z Panem kierowcą,mial misia i grała muzyka wiec podobało sie strasznie...
oglądany był każdy człowiek który wszedł na petli do autobusu... (:

troche sie przestraszyla jak ruszyliśmy ale po chwili juz wszystko bylo super, ciągle nowi ludzie siadali koło nas a ona zaczepia szczęrząc swoje dwa zeby wszystkich...
było duze okno  i tylko za krótko była podróz....

ach tyle rzeczy jeszcze do poznania...

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

mam już ROCZEK !!!

niedziela, 12 września 2010 13:58
iprezowałyśmy przez dwa weekendy...

pierwsza impreza w otoczeniu dzieci, głosna, zwariowana i radosna...


druga kameralna , rodzinna...






bilans roczny

mam prawie 3 zęby
włosy rosna mi kiepsko

mówie da-da, ta-ta, ba-ba, czasem pa-pa, i inne podobne ale biechętnie

pije z kubeczków, słomek, już nie ze smokiem
jem wszystko a najchetniej to co rodzice...

nosze ubranka na 80cm
waze koło 9 kg

chodze, z rączkę, i sama ale krótkie trasy po domu... brak mi odwagi

nie przespałam jeszcze zadnej nocy całej...

uwielbiam misie przytulać, jeżdzic na rowerku, zrywać i wąchać kwiatki..

ucze się bardzo szybko, codzienne cos nowego umiem

talet mam do tanczenia, i spiewania, -uwielbia muzykę  każdą !!!

cieszy sie i piszczy na widok zwierząt i dzieci... te drugie przytula nawet obce...

jest towarzyska i lubi jak sie klaszcze i podziwia ją (:

oj wystarczy na dziś... bo wiadomo mogłabym pisac o Ani duuużo wiecej...






Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

tato- dzien wczorajszy

środa, 11 sierpnia 2010 16:11
spóżniony z powodu awarti pradu....

wczoraj skończyłam 11 miesiecy !!!

i przyjechali do nas żołnierze z dużymi autkami




dziadziowi też sie podobało bo on lubi takie zabawki w łatki (:



na plazy dziadzi mial fana (:






po południu karmiłam koniki cukrem i krki chlebem (:
buziaki tato kochany...
już tylko trzy dni do twojego przyjazdu...
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

list do taty dzień 2

poniedziałek, 09 sierpnia 2010 16:34
po tragicznej nocy gdzie był płacz krzyk co chwila i spacerek po pokoju na rekach u mamy od 4 do 6ej, dzień jest przyjemniejszy...
wrócilismy z plaży... pogoda sloneczna przeplatana chmurkami i wiatrem...
ale schody z plaży zabojczo wysokie i strome... polowę idę na nóżkach polowę u mamy na rękach... mama sapie i dyszy ale daje radę... dzielna jest...

buziaki od calej ekipy...



cdn.... 
dwie fotki jeszcze...






wszystkie zabawki i dmuchane rzeczy były moje, nie ważne ze cudze....


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

list do taty

niedziela, 08 sierpnia 2010 22:25

kochany tato ponieważmusialeś wrocic do pracy i nie mogleś zostać z nami na urlopie postanowiłam za pomocą mamy przesyłac ci krotkie wiadomości oczywiście opatrzone moim wizerunkien (:

pierwszy dzien bez ciebie był nie fajny....
nie mogłam spać w dzień bo czekalam na ciebie, dużo płakałam i marudziłam, mama i dziadkowie starali sie wymyslać mi duuużo atrakcji
bylismy na plaży, widziałm koniki, kury, latarnie morską...

załączam z dzjesie z kurą bo wiem ze tata bardzo lubi.....



buziaki jutro bedzie jepiej...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

poniedziałek, 26 września 2016

Licznik odwiedzin:  18 355  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

O mnie

Zwykła dziewczyna, o zwykłych marzeniech....
z wykształcenia psycholog dzieciecy, z zamiłowania decuopażystka, zdjeciaraka, molek książkowy....

jeśli mi pozwolisz pomaluję twój świat i nie tylko na źółto i niebiesko...

O moim bloogu

życie mi się przestawiło do góry nogami od kiedy jesteś TY mały kochany Bąku....(:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 18355

Lubię to