Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 328 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Złamapać krowę za nogi...

środa, 29 października 2008 15:15



Tak się teraz czuję...
mam taaaak ogromną wene tworczą
po głowie chodzą mi scrapy, anioły z masy solnej , nawe decu... i... zdjęcia
czuję sie jak ciężarna z tymi pomysłami...bo już nie mogę się doczekac jak je urodzę....
(:

tylko czasu bark....





ostatnio musiałm przez tą KROWĘ zawracać bo stanła na środku drogi, a ja mieszczuch trochę się jej bałam....
co za krowa....
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Na dobranoc

poniedziałek, 27 października 2008 21:17
Otul się skrzydłem anioła
zamknij powiekę zmęczoną,on czuwa
wsłuchaj się w śpiew wiatru a spadające liście niech dzwonią...
tylko gwiazdy nie idą spać
by oświetlać drogę ku słońcu dnia.
dobranoc


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

BitWa

poniedziałek, 27 października 2008 10:05
Moje myśli są na wojnie...
walczą o jutro...
dzieś nie wiem jaki będzie wynik, to zależy...
od czasu....








a tak miało być...
ale trzeba poczekać...
na jutro..
będzie lepiej...




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

anielsko....

piątek, 24 października 2008 23:31
  

Dwa podróżujące anioły zatrzymały się na noc w domu bogatej rodziny. Rodzina była niegrzeczna i odmówiła aniołom nocowania w pokoju dla gości, który znajdował się w ich rezydencji. W zamian za to anioły dostały miejsce w małej, zimnej piwnicy. Po przygotowaniu sobie miejsca do spania na twardej podłodze, starszy anioł zobaczył dziurę w ścianie i naprawił ją. Kiedy młodszy anioł zapytał dlaczego to zrobił, starszy odpowiedział:

- Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają.

Następnej nocy anioły przybyły do biednego, ale bardzo gościnnego domu farmera i jego żony, by tam odpocząć. Po tym jak farmer podzielił się, resztą jedzenia jaką miał, pozwolił spać aniołom w ich własnym łóżku, gdzie mogły sobie odpocząć. Kiedy następnego dnia wstało słońce, anioły znalazły farmera i jego żonę zapłakanych. Ich jedyna krowa, której mleko było ich jedynym dochodem, leżała martwa na polu.
Młodszy anioł, był w szoku i zapytał starszego anioła:

- Jak mogłeś do tego dopuścić ? Pierwsza rodzina miała wszystko i pomogłeś im - oskarżył - Druga rodzina miała niewiele i dzieliła się tym co miała, a ty pozwoliłeś, żeby ich jedyna krowa padła.

- Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają - odpowiedział starszy anioł - Kiedy spędziliśmy noc w piwnicy tej rezydencji, zauważyłem że w tej dziurze w ścianie było schowane złoto. Od czasu kiedy właściciel się dorobił i stał się takim chciwcem niechętnym do tego by dzielić się swoją fortuną, w związku z czym zakleiłem tą dziurę w ścianie, by nie mógł znaleźć złota znajdującego się tam. W noc, która spędziliśmy w domu biednego farmera, Anioł Śmierci przyszedł po jego żonę. W zamian za nią dałem mu ich krowę. Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają.

Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu i szybko odchodzą...
Niektórzy ludzie stają się naszymi przyjaciółmi i zostają na chwilę...zostawiając piękne ślady w naszych sercach... i nigdy nie będziemy dokładnie tacy sami bo zawarliśmy nowe przyjaźnie.

Wczoraj jest historią. Jutro jest tajemnicą. Dziś jest darem.


 czy spotykamy anioły?
czy moze anioła ma każdy z nas...?
trzeba w cos wierzyć, ja widząc piórka na moim oknie myślę że to mój anioł zaglądał czy u mnie wszystko ok...
szkoda ze nie został na kawę...
otwórz oczy by dostrzec swojego skrzydlatego przyjaciela...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

dziś deszczowo

czwartek, 23 października 2008 10:18
To nie jest dobry dzień....

od rana deszcz, korki i bolący kark z niewyspania.....


chciałabym być w mojej piwnicy, gdzie zagościły farby, pędzle i deseczki- czyli decoupage w moim domu....

chciałabym mieć węcej czasu...

chciałabym.... uuuu... i co z tego... jak pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć...
trzeba pracować bo tu na wagary raczej nie da sie iść....

cierpliwości.... trzaba mi by czekać na to czego się pragnie i cieszyć się tym co się ma "Tu i Teraz" -jak to mowią psycholodzy...

koleźanka z podwórka....(;




moje rękodzieło.... Folk.....



Przygarnij....

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

lista życia

środa, 22 października 2008 10:33
Najlepiej myśli mi  się w nocy, tuź przed nadejściem snu..
pniewaź ostatnio cierpię na dziwną przypadłość w moim wykonaniu- BEZSENNOŚĆ- to tych myśli jest coraz więcej....

wczoraj tworzyłma liste rzeczy które w źyciu przyszłym chcę dokonoć, spróbować, skosztować zasmakować....
1. to bycie matką, mamą mamusią.... i to juź dostało miano " przyjęte do realizacji"
2. to moja fascynacja decoupagem, z kaźdą nową pracą pragnę czegś lepszego i tak chyba jest, dojrzewają technicznie i wizualnie....
postanowiłam pójsć na kurs doszkalajacy...( status" w trakcie realizacji")
3. to zdjęciowo- czyli jedna z tych niesamowitych magii której jeszcze nie umiem ale kiedyś będę polować i tworzyć aparatowo-pstrykowo...( status- do realizacji)
4.- aź dziwne że tak dalko na liście to praca w zawodzie... chyba wakacje sobie zrobiłam od tego tematu ale powoli wracam...do psychologii... ale bardzo powoli....
5. to podróźe- te prawdziwe nie wycieczkowe z przewodnikiem, tylko mieszkanie z tubylcami, przemieszcanie się i jedzenie tak jak oni-klimat... a z tego sugestywny przewodnik -twórczo... ale to jak kiedyś wygram w totka....zobaczycie....


i tu zasnełam...
 u mnie za oknem jesiennie-pięknie
uwielbam te kolory, dla mnie to szkoła cieniowania i łączenia barw...
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

początek

wtorek, 21 października 2008 21:16

Albo ja jestem taka stara... albo nie-mota jakaś.

Nie wiem od czego takie cudo się zaczyna, jeśli chce się, aż tyle powiedzieć, ale nie o szczyptę za dużo...

 

Pasjonata to moje nowe "dziecko " które jeszcze rozwija się i dojrzewa we mnie powoli, to świat moich pragnień , pasji i myśli....

Zawsze była we mnie silna chęći potrzeba tworzenia, pokazania świata jakim ja Go widzę....

Jednak zabrakło talentu lub cięźkiej pracy...

Teraz jako kobieta, magister psychologii pozwoliłam sobie na wypuszczenie tego "dziecka" na świat....

powoli uczę się... tworzyć

bez strachu  i lęku przed oceną...

NIE PODOBA SIĘ TO NIE .... masz prawo widzieć to inaczej...

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  21 490  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

O mnie

Zwykła dziewczyna, o zwykłych marzeniech....
z wykształcenia psycholog dzieciecy, z zamiłowania decuopażystka, zdjeciaraka, molek książkowy....

jeśli mi pozwolisz pomaluję twój świat i nie tylko na źółto i niebiesko...

O moim bloogu

życie mi się przestawiło do góry nogami od kiedy jesteś TY mały kochany Bąku....(:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 21490

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Pytamy.pl